wtorek, 9 grudnia 2014

#43 Olive Kitteridge

Tytuł: Olive Kitteridge
Autorka: Elizabeth Strout
Liczba stron: 340
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Nigdy nie przeprasza. Arogancka, silna i bezceremonialna. Taka z pozoru jest Olive Kitteridge, surowa nauczycielka matematyki, oschła żona, despotyczna matka. Z okruchów codziennych wydarzeń można jednak stworzyć portret niejednoznacznej, fascynującej osoby. Poprzez losy Olive i innych mieszkańców niewielkiego miasteczka na Wschodnim Wybrzeżu autorka buduje mikroświat ludzkich lęków i pragnień. Prawda psychologiczna, mistrzowski warsztat i misternie skonstruowana narracja zjednały Elizabeth Strout uznanie zarówno krytyków, jak i czytelników.

Gdy zaczynałam książkę nie mogłam się w nią wciągnąć. Jakoś nie czułam klimatu, ale po połowie książki zauważyłam, że jest to wyjątkowa książka. Czemu?

Przez całą książkę nie widziałam jej celu. Czemu została napisana? Po co? Mimo tego, że nie miała jakiegoś celu to i tak jest ciekawa. Olive, czyli główna bohaterka, jest (jak już przeczytaliście) arogancka, bez uczuć, oschła. Olewa męża, syna w dzieciństwie naciskała żeby robił to co chciała. Nie rozumiałam tej książki. Jednak po kilku rozdziałach, mimo, że większość jest o różnych osobach z tego samego miasteczka, końcówka zawsze jest związana w jakiś sposób z rodziną Kitteridge. I to nadało wyjątkowość tej książce. Gdy czytałam jeden rozdział, całkowicie zapominałam o historii Olive i pragnęłam by cała książka była o tej jednej osobie. I co zabawne, miałam tak przy każdym rozdziale.

Jak zauważyliście, książka zdobyła nagrodę Pulitzer z 2009. Na początku myślałam: "Taka bezsensowna książka dostała taką nagrodę? Pfff...". Jednak pod koniec rozumiałam fenomen książki. Książka przekazuje nam prawdy z życia codziennego, jak jedno wydarzenie może zmienić życie, co się dzieje gdy tracimy kogoś bliskiego. W pewien sposób każdy może się identyfikować z Olive, każdy kiedyś stracił bliskiego, zaznał złości, chęci skończenia pewnych spraw. Olive mimo, że wyróżnia się się charakterem w stosunku do innych mieszkańców miasteczka, to i tak jest normalną osobą.

Naprawdę, nie sądziłam, że tak książka z tak badziewnej zmieni się w taką dobrą. I nawet ten kiepski początek, którego kompletnie nie rozumiałam, uważam teraz za idealny początek do tego typu książki; która nas czegoś nauczy, z której coś wyniesiemy.

Nie jestem do końca pewna co wam napisać o tej książce. Tak naprawdę docenia się ją dopiero po zakończeniu jej, dostrzegamy jej piękno, wyjątkowość każdego słowa. Nie dziwię się teraz, że została wyróżniona taką ważną nagrodą :)

Podsumowując, polecam każdemu, kobiecie, mężczyźnie, dorosłemu czy nastolatkowi. Książka po prostu piękna, doceniana po lekturze, ale nie zniechęcajcie się po jej początku, wytrwajcie z nią i przekonacie się, że było warto :)

Ocena: 10/10

Za możliwość przeczytania tak wyjątkowej książki dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia :)

3 komentarze:

  1. No proszę, na początku mieszane uczucia, a później zachwyt :). Chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. O książce nic wcześniej nie słyszałam. Rozglądnę się:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń